Słona cena soli, czyli o skutkach nadmiaru soli w diecie

W erze starożytnej sól była bardzo cenionym produktem. Miała szerokie zastosowanie: konserwowała żywność, służyła do leczenia ran, stanowiła dodatek smakowy do spożywanych potraw, napojów, a nawet pełniła rolę środka płatniczego. Ludność osiedlała się często na terenach, w pobliżu których występowały pokłady tego surowca. Uważa się, że rzymscy legioniści otrzymywali niekiedy żołd w formie przydziału soli. Wraz z upływem czasu znaczenie soli nie malało, zdobywała wręcz coraz większą popularność.

W średniowieczu zaliczano ją do dóbr luksusowych, jej posiadanie było wyznacznikiem wysokiego statusu społecznego i wskazywało na bogactwo. W dzisiejszych czasach nadal lubimy solić. Uzależniliśmy się wręcz od słonego smaku, mimo że naturalne pożywienie nie jest słone. Pokarmy niesolone wydają się nam niesmaczne. Sól ze względu na niewielką cenę stała się produktem łatwo dostępnym dla każdego konsumenta. Czy jest to jednak powód do radości? Wprawdzie w niewielkiej ilości związek ten jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale jego nadmiar, z którym niestety mamy do czynienia powszechnie,poważnie szkodzi zdrowiu.

Sól w codziennej diecie

Cząsteczka soli kuchennej pod kątem chemicznym zbudowana jest z sodu i chloru, nosi nazwę chlorku sodu, a pierwiastki te pełnią szereg ważnych funkcji – m.in. regulują gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu, umożliwiają przenoszenie impulsów nerwowych, a także prawidłowe funkcjonowanie mięśni. Dlatego też nie można usunąć soli całkowicie z naszego jadłospisu. Jednakże według zaleceń WHO dzienne jej spożycie nie powinno przekraczać 5 g (płaska łyżeczka).

Trzeba podkreślić fakt, że jest to łączna ilość soli w codziennej diecie – stosowanej do przyrządzania potraw, naturalnie występującej w artykułach spożywczych i tej, którą dodano do gotowych przetworzonych produktów żywnościowych (np. wędlin, serów, warzyw marynowanych, kiszonek, produktów wędzonych, słonych przekąsek). Tymczasem w Polsce dzienne spożycie soli wynosi 15 g, co oznacza trzykrotne przekroczenie rekomendowanej ilości.

Sól i zdrowie

Zbyt wysoka zawartość soli w diecie, zwłaszcza utrzymująca się długotrwale, prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych z powodu zwiększonego stężenia sodu w surowicy. Nadmiar sodu zatrzymuje wodę w organizmie, a dokładnie w naczyniach, w których zwiększa się ładunek jonowy, a tym samym zwiększa się ciśnienie krwi. Liczne badania naukowe prowadzone od dziesięcioleci udowadniają, że nadmiar soli prowadzi do rozwoju choroby nadciśnieniowej.

Ponadto konsekwencją bogatosolnej diety może być udar mózgu, incydent wieńcowy z przebudową lewej komory serca czy niewydolność nerek z dokuczliwymi obrzękami, szczególnie kończyn dolnych. Obciążone nerki wraz z sodem wydalają niezbędne związki mineralne takie jak magnez i wapń, co predysponuje do rozwoju osteoporozy. Istnieją dane wskazujące na zwiększone ryzyko rozwoju raka żołądka i przełyku w przypadku stosowania diety wysokosodowej. American Heart Association na podstawie przeprowadzonych testów wykazuje, że sól jest 13 razy bardziej szkodliwa niż cukier.

Mniej soli, poproszę

Znaczna redukcja codziennej porcji sodu zmniejsza ciśnienie tętnicze (skurczowe o 5-7 mm Hg, a rozkurczowe o 3-5 mm Hg), ryzyko zachorowania na choroby sercowo-naczyniowe o jedną czwartą oraz pięciokrotnie minimalizuje ryzyko zgonu spowodowane tymi chorobami.

Chęć zmniejszenia ilości spożywanej soli to istotny krok w kierunku zachowaniu dobrego zdrowia przez długie lata. W diecie naszych praprzodków sól najprawdopodobniej w ogóle nie występowała. Źródłem sodu dla ich organizmów było naturalne pożywienie – zawartość sodu w ich diecie nie przekraczała 0,4 g/dobę. Niewielkie ilości ze świeżych owoców, warzyw i mięsa były dla nich wystarczające. Powyższe dane potwierdzają fakt, że ewolucyjnie jesteśmy przystosowani  do diety niskosodowej.

Dietetycy Instytutu Żywności i Żywienia podkreślają, że ograniczenie soli w codziennym jadłospisie nie musi wcale oznaczać wielkich wyrzeczeń. Na początku mało słone produkty będą wydawały się niesmaczne, dlatego dobrze jest zastąpić sól przyprawami ziołowymi lub świeżymi ziołami. Zamiast tradycyjnej soli można wybierać niskosodowe (potasową lub magnezową).

Pierwszym i najistotniejszym krokiem ku dobrej zmianie powinno być czytanie etykiet produktów i sprawdzanie ilościowej zawartości sodu. Jeśli producent nie podaje takiej informacji, wtedy pomocny będzie skład produktu – im mniej w nim soli, tym na dalszym miejscu wśród składników została umiejscowiona. Chcąc obniżyć ilość spożytej soli, wybierajmy produkty o jej niższej zawartości. Na przykład zamiast sera żółtego można wybrać twaróg, zamiast wędliny – mięso pieczone. Surowa żywność ma zazwyczaj niską zawartość sodu. Najlepiej wyeliminować słone przekąski, dania instant, wysokoprzetworzoną żywność, w tym typu fast food oraz przyprawy z dużą zawartością soli, np. kostki bulionowe. Ograniczmy do minimum dosalanie potraw lub zrezygnujmy z tej praktyki całkowicie.

Do diety niskosodowej można przywyknąć. Organizm szybko przystosowuje się do zmniejszonej ilości dostarczanego sodu. Proces przyzwyczajania się do zmniejszonej o połowę zawartości sodu trwa zazwyczaj tylko 2 – 3 miesiące.

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on linkedin
Udostępnij w LinkedIn