Atak paniki

Strach to naturalna emocja, która towarzyszy właściwie każdemu człowiekowi obok radości, smutku czy złości. Jednak w momencie, kiedy opanowuje nas nagły, ogromny i obezwładniający lęk, mówimy o ataku paniki. Stan ten trwa od kilku minut do nawet dwóch godzin i najczęściej ustępuje samoistnie.

Objawy ataku paniki

Objawy ataków paniki mogą być różne (w zależności od osoby), a doznawane odczucia mogą być tak intensywne, że niejednokrotnie można pomylić je z problemami ze strony układu oddechowego lub układu krążenia, co dodatkowo potęguje niepokój. Najczęściej jednak atakowi paniki towarzyszą objawy somatyczne takie jak wzrost ciśnienia krwi, ucisk w klatce piersiowej, problemy z oddychaniem, przyspieszone tętno i kołatanie serca, zawroty głowy, drżenie ciała, bladość skóry, drętwienie kończyn, nudności i bóle brzucha oraz wrażenie braku kontroli nad własnym ciałem i emocjami.

Atak paniki pojawia się szybko i z zaskoczenia, a objawy narastają stopniowo – początkowo o niewielkim natężeniu, by po kilkudziesięciu sekundach osiągnąć apogeum, które trwa od kilku minut do dwóch godzin.

Przyczyny ataku paniki

Naukowcy i lekarze jednogłośnie twierdzą, że powodem ataku paniki może być właściwie wszystko. Najczęściej jednak mówi się o tym, że przyczyn tak nasilonego lęku należy doszukiwać się w czynnikach emocjonalnych i środowiskowych. Bardzo często nadmiernie odczuwany stres, czy też traumy z przeszłości stają się podłożem napadów paniki. Ataki lęku towarzyszą również depresji, chorobie alkoholowej, a także sezonowej chorobie afektywnej (tzw. jesiennej depresji). Specjaliści zajmujący się zaburzeniami lękowymi odkryli, że ataki paniki można wywołać zwykłymi słowami. W jednym z badań poproszono grupę osób, aby czytali tekst związany w nerwicą, zawierający wyrazy: duszności, palpitacje serca, śmierć, zawał. Aż u 75% z badanych po przeczytaniu tekstu występował napad lęku. Oznacza to tyle, że za atak paniki tak samo, jak czynniki emocjonalne, odpowiadają natrętne myśli katastroficzne czy też negatywne skojarzenia.

Leczenie ataków paniki

Nagłe ataki lęku leczy się farmakologicznie oraz psychoterapeutycznie. W przypadku, kiedy mają one związek z myśleniem katastroficznym oraz błędną interpretacją własnych odczuć, stosuje się terapię psychologiczną, gdyż to narastający lęk powoduje zmiany w organizmie, a nie odwrotnie. Dzięki zastosowaniu metody modyfikowania skojarzeń, aż u 90% pacjentów napady paniki nie powracają.

W związku z tym, że zdarza się, iż za ataki lęku odpowiedzialne jest zaburzenie równowagi chemicznej w obszarach mózgu odpowiedzialnych za przeżywanie lęku (np. w jądrze pnia mózgu – tzw.  miejscu sinawym), czasem lekarze decydują się na farmakoterapię. Stosując odpowiednie leki, przywraca się prawidłową pracę np. miejsca sinawego, a także reguluje pracę innych części mózgu. Jednak pomimo skuteczności (u 80% pacjentów po zastosowaniu leków napady paniki nie występują), terapia ta jest skuteczna wyłącznie na czas jej stosowania. Dlatego ważne jest, aby połączyć ją z terapią psychologiczną.

Lęk w dobie koronawirusa

Wirus SARS-CoV-2 jest nowy, dopiero poznawany, więc budzi strach wśród większości mieszkańców globu. Każdego dnia docierają do nas informacje o kolejnych zakażeniach i zgonach spowodowanych nowym wirusem. Mamy prawo się obawiać o zdrowie swoje i naszych bliskich. Warto jednak kontrolować swój lęk. Nie czytajmy ciągle nowych wiadomości i doniesień na temat SARS-CoV-2, gdyż świat kreowany przez media różni się od rzeczywistości. Warto porozmawiać z przyjaciółmi, rodziną, czy po prostu z kimś, komu ufamy. Nie dajmy się „wkręcić” w spiralę strachu, gdyż wzmaga ona stres, a ten nie tylko powoduje nieracjonalne zachowania, ale również obniża odporność.

Z atakami paniki miał lub będzie miał do czynienia prawie każdy. Pojawiają się znienacka i nie można ich opanować. Skutecznie potrafią utrudniać życie, choćby i tym, że nie można przewidzieć, kiedy się pojawią i uchronić przed nimi. Bardzo często niesprzyjające okoliczności życiowe powodują pierwszy atak paniki, a kolejne są kwestią czasu. Dlatego tak ważne jest, aby po pierwsze nie „walczyć z sobą” w trakcie ataku i wziąć kilka głębokich, uspokajających wdechów. Niektórym pomaga wewnętrzne przekonywanie siebie, że ten stan za chwilę minie. Jednak kolejnym krokiem powinien być kontakt z psychologiem, który pomoże wypracować odpowiedni sposób radzenia sobie z niepokojem.

Atak paniki nigdy nie powinien być powodem do wstydu, gdyż może to powstrzymywać przed zwróceniem się o pomoc. Bo jeśli człowiek zrozumie swoje lęki, staną się one tylko niemiłym wspomnieniem.

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on linkedin
Udostępnij w LinkedIn