„Sukces” dopalaczy

W dzisiejszych czasach tradycyjne używki powoli odchodzą do lamusa. Choć ciągle niechlubnym „królem” w pracy jest alkohol (najczęściej obserwowany w zakładach produkcyjnych), to w ostatnim czasie z tronu spychają go różnego typu używki, potocznie zwane dopalaczami.

Dlaczego dopalacze odnoszą tak ogromy sukces komercyjny? Przyczyn jest co najmniej kilka. Jedną z głównych jest ich dostępność, ponieważ takie używki można kupić niemalże wszędzie, prawie jak papierosy. W Internecie dostępne są filmy pokazujące, jak łatwo można kupić tego typu środki. Drugim aspektem jest ilość tych używek. Nasze Państwo stara się zapobiegać i umieszcza istniejące „chemikalia” na liście środków zakazanych. Niestety powstają one w tak zastraszającym tempie, że na jeden zakazany powstaje kilkanaście nowych.

Można to przyrównać do sytuacji, która jest obecna podczas tworzenia nowego leku przez firmę farmaceutyczną. A wygląda to następująco: naukowcy wymyślają jakąś substancję, która ma spełniać określone wytyczne. Następnie jest ona testowana na zwierzętach. Jeśli wszystko jest w porządku, substancja podlega długiej i żmudnej procedurze rejestracji, gdzie między innymi jest testowana na ludziach podczas badań klinicznych. Dopiero po przejściu tego procesu, nowy preparat może zostać wprowadzony na rynek.

Jeśli chodzi o dopalacze, procedura jest nieco skrócona. Przedstawia się następująco: wymyślić -> sprzedać. Często jest tak, że „przedstawiciele” (dilerzy) pytani o bezpieczeństwo stosowania odpowiadają, że oczywiście środki przez nich sprzedawane są bezpieczne i skuteczne. Co często okazuje się być informacją mocno niesprawdzoną. Skutek jest taki, że nieznana, niesprawdzona substancja w przystępnej cenie trafia na rynek, który jest chłonny i dostępny niemalże dla każdego.

Przeczytaj inne publikacje nt. zdrowia w firmie

Zarządzanie zdrowiem w firmie

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on linkedin
Udostępnij w LinkedIn